Rozkochałeś moje oczy
Swym czarem,
Zapaliłeś moje oczy
Pożarem…
Spłomieniłeś usta
Całowaniem —
Roztęskniłeś duszę
Ukochaniem…
Wlałeś w żyły swoją krew
Pożogę…
Że o tobie zapomnieć
Nie mogę…

Liliana (Flora Hufnagel)

Kolejny piękny wiersz miłosny, który po tytule sądząc mówi nam o zawiedzeniu się na miłości. Podmiot liryczny nie potrafi zapomnieć, ale chce zapomnieć, co można wywnioskować z tego jak to mówi w wierszu. To jak on mówi sugerują nam wielokropki. Nie kończy, zastanawia się, co sugeruje nam pewien żal.

W ty wierszu miłosnym mamy rymy, ale zapisane w dość niecodzienny sposób. Czytając wiersz od początku do końca układa nam się on w logiczną całość, jednak na wyrywki można wyłapać pojedyncze słowa, które mogą być uważane za słowa kluczowe. Wybierając te słowa możemy zobaczyć, że miłość jest dla podmiotu lirycznego jak ogień – mamy pożar, mamy pożogę, spłomieniałe usta… Mamy uczucie, które rozpaliło podmiot liryczny do tego stopnia, że teraz nie może o nim zapomnieć.

Jak często w nas ktoś wzbudza takie uczucie, które pali nas jak ogień, które staje się coraz większe, ale ostatecznie musimy o nim zapomnieć? Niespełniona miłość boli. Pali nas wewnętrznie i nic nie potrafi jej ugasić. Zostaje żal, zawiedzenie się, uczucie niespełnienia…