Milczenie kłuje jak róża herbaciana
niechcący
słowa odchodzą na palcach
uśmiech w białych rękawiczkach znikł już dawno
i jest tak
jakby świat zbrązowiały
przeszedł na drugą stronę lustra

Barbara Boissé

Wiersze miłosne czasem mówią o miłości szczęśliwej, a czasem o miłości, która w jakiś sposób się skończyła. Wiersz “Pożegnanie miłości” z pewnością nie należy do tej pierwszej kategorii, gdyż podmiot liryczny mówi tu o co się już skończyło, o tym co pozostawiło po sobie milczenie, które rani niczym kolce róży.

“Pożegnanie miłości” to wiersz wolny, czyli taki, który nie ma żadnych znaków interpunkcyjnych, co znaczy mniej więcej tyle, że mamy tu dość szybkie tempo. Nie oznacza to jednak, że miłość też odeszła tak szybko. Spodziewać się raczej można tego, że był to proces dość długotrwały, dlatego teraz milczenie tak bardzo boli.

Z pewnością wiele ludzi zna to uczucie z autopsji. Niewątpliwie niejedną/niejednego z was również spotkało rozczarowanie miłością, musieliście chcąc nie chcąc się z nią pożegnać, bo to milczenie, tak obcość, brak uśmiechów była jeszcze gorsza niż samotność. Z pewnością wy również tak jak podmiot liryczny poczuliście, że wasze dotychczasowe życie, wasz świat przeszedł na drugą stronę i stał się tylko odbiciem przeszłości, która czasem mimowolnie powraca.