rss search

*** [pokochaliśmy się...]

line

pokochaliśmy się
tak nagle
nie zdążyłam nawet
pożegnać się
z tamtą miłością
zrzuciłam ją tylko z siebie
pospiesznie
jak ubranie
w twoim pokoju

Bożena Orszulak

Dziś wiersz miłosny Bożeny Orszulak, który w zasadzie nie ma tytułu. Nie ma tytułu, jednak mimo to jest on znany i często cytowany. Wiersze miłosne mają to do siebie, że szybko zapadają w pamięć i chce się je powtarzać. Wiersze miłosne są przeróżne, dzisiejszy wiersz mówi nam o miłości, która zastąpiła inną miłość, być może spotykamy się tutaj ze zdradą o czym mogą świadczyć słowa „zrzuciłam ją tylko z siebie pospiesznie jak ubranie w twoim pokoju”. Z drugiej strony możemy tutaj sobie podpiąć miłość do rodziców, którą zastępuje się miłością do drugiej osoby, w tym przypadku mężczyzny.

Wiersze miłosne często podsuwają nam różne interpretacje. W zasadzie każdy może odczytywać wiersze miłosne na swój sposób pomijając kontekst literacko-historyczny. Dzisiejszy wiersz miłosny możemy odczytać a wiele sposobów, choć to bardzo krótka miniaturka. Parę słów zapisanych po sobie, które złożone razem tworzą całkiem ciekawą historię. Historię dwojga ludzi, którzy jakimś sposobem się pokochali i znaleźli się w jednym pokoju. Czy to była prawdziwa miłość, czy tylko pożądanie?

Tego nie wiemy. Wiersz miłosny się kończy. Podmiot liryczny wspomina miłość, która zastąpiła tę miłość istniejącą wcześniej. Jaka była wcześniejsza miłość i na czym polegało to nowe uczucie pozostaje zagadką, tajemnicą, którą potrafi wyjaśnić tylko autorka tekst – Bożena Orszulak.



Leave a Reply